Jak wyginęły dinozaury

Profesor Rex, chwycił swoimi malutkimi względem reszty ciała szponami, kieliszek z szampanem i przemówił:

– Drogie gady! Zjazd Światowej Organizacji Ochrony Środowiska w Paryżu uważam za otwarty. Przed wami setki godzin prelekcji. Wypowiedzą się największe autorytety gadziego świata. Będzie mnóstwo atrakcji. Zapraszam do działu fizycznego i chemicznego, gdzie zobaczyć będziecie mogli setki doświadczeń. Między innymi, dowód na to, że cywilizacja ma wpływ na globalne ocieplenie. Czy kolejne argumenty wykazujące, że pomór pangeańskich mchówek i wyginięcie gigantycznych ważek to dzieło dinozaurze. Tymczasem pierwszą mowę wygłosi wielki gad ochrony środowiska, veliciraptor doktor Pot! Zapraszam.

Wykonując kilka potężnych susów, uczony znalazł się pod sceną. Następnie, dzięki swoim silnym odnóżom, wskoczył od razu na wysoki podest, tuż przy profesorze Rexie, który był lekko zdezorientowany widząc, że autorytet młodych gadów jest tak silny, zwinny i młody.

– Panowie i panie, zebraliśmy się tutaj dzisiaj, żeby przedyskutować kwestię najważniejszą dla nas i naszej przyszłości. – Odchrząknął. Już w tym momencie zebrani byli gotowi bić brawo. Młody naukowiec, socjolog i biolog, dodatkowo wolnomyśliciel, patrzył na wszystko z nowego, świeżego punktu widzenia, który imponował i zaskakiwał.

– Matka natura! To ona nas stworzyła – Kontynuował. – Powinniśmy być jej wdzięczni! Jednak przez tysiące lat naszej cywilizacji. Jej bezdennego wyzysku, doprowadziliśmy do tego, że już nigdy nie zobaczymy lśniących skrzydeł maulitius gaifaxis, ani nie usłyszymy wyjących tusitarius nuruluxi.

Po sali przeszedł szmer. Gady potakiwały i przyznawały mu rację. Każdy po części był zawstydzony faktem, że nigdy o podobnych gatunkach nie słyszał. Doktor jednak niestrudzenie kontynuował.

– Globalne ocieplenie jest dramatem, o którym nie trzeba wspominać. Jak byłem jeszcze pisklęciem nie było takich burz jak teraz, ani takich huraganów. Spójrzmy na dzisiejszy krajobraz! Niegdyś widzieliśmy pełne życia, gorące, deszczowe lasy, a teraz? Wszędzie tylko kominy i supermarkety! Jaka jest wartość naszego życia? Czy jesteśmy lepsi od naszej matki ziemi, dlatego że mamy nad nią władzę? Jeśli wyginą owady, życie na ziemi wymrze w ciągu kilku lat. Jeśli wyyginęłyby dinozaury, rozkwitłoby ono na nowo!

To była jedna z tych kontrowersyjnych wypowiedzi, które cieszyły gadzich fanatyków. Bili brawo, wstawali z krzeseł. Owacje nie miały końca.

Dlatego dziś zdecydowałem, że czas to zmienić i naprawić naturę. Zakończyć agonię matki ziemi. Opracowałem wirus, który wybije wszelkie zło z tego świata i uleczy naszą zniszczoną planetę.
Po raz kolejny zgromadzeni oklaskiwali i płakali na przemian ze wzruszenia. Taki silny i mądry, tak dobry. Obserwowali w skupieniu, jak szponami wyjmuje z fartucha małą fiolkę. Pyknięcie przy wyjmowaniu korka, zagłuszyło wiwatujące towarzystwo. Euforia na sali sięgała zenitu. Każdy z nich szczęśliwy i radosny z faktu, że może wraz z doktorem Potem – autorytetem i naukowcem – uczestniczyć w tym niesamowitym wydarzeniu. Po chwili ów badacz padł martwy na środku sceny. Po kilku sekundach dołączyli do niego goście z pierwszych rzędów zgromadzeni w auli. Kilkanaście minut później w całym budynku nie uświadczyłeś, dinozaurzego, ducha. Po miesiącu – na świecie. Spełniła się piękna, romantyczna wizja doktora. Świat znów zakwitł.