Dobranocka I


Zamknij oczy.

Rozluźnij się.

Widzisz ciemność.

Pośród odmętów nieprzeniknionego eteru dostrzegasz życie.

Czy wreszcie odnajdziesz to, czego pragniesz od tak dawna? Czy Twój głód wreszcie zniknie?

Identyfikujesz swój cel i mkniesz w jego stronę. Teraz to jest najważniejsze. Widzisz to, prawda?

Pod swoim ciałem czujesz chropowatą powierzchnię białych ścian. Tkwisz w górnym rogu pomieszczenia i oglądasz swój cel oczyma, wyzierającymi spod monstrualnych odnóży.

To człowiek. Nie śpi, leży. Kurczowo trzyma w dłoniach tajemniczy prostokąt, oślepiający go białym blaskiem. Wpatruje się w niego, nie dostrzegając Cię. Bezszelestnie skradasz się w jego stronę.

On, pchany intuicją odchyla tajemnicze urządzenie i zaczyna się w Ciebie wpatrywać. Jego oślepione światłem oczy wpijają się w Ciebie, ale nic nie widzą. Ciemność jest niewidoczna.

Zamierasz, oczekując aż śmiertelnik znów zatopi swój wzrok w urządzeniu. Czekasz chwilę, a następnie powoli i ostrożnie ruszasz w jego kierunku.

Wiesz, że oczy ofiary mogą Cię dostrzec w ruchu.

Obserwując go, ostrożnie się zbliżasz. Wiesz, że Twoje przyszłe danie Cię czuje, choć nie może zrozumieć. Stajesz, a ono właśnie zaczyna omiatać wzrokiem pomieszczenie. Czujesz już smak posiłku. Głód zasypia, jakby wiedząc, że niedługo zaspokoi swe pragnienie. Tak naprawdę nigdy się nie nasycisz.

Ofiara zerka w Twoją stronę, ale widzi jedynie czerń. Czujesz jej strach, ma złe przeczucia i jest prawie pewna, że Cię widziała. Widziała, przez moment dostrzegła najbardziej koszmarny obraz swojego życia. Nie może w to uwierzyć, nie chce, wmawia sobie, że to przewidzenie, ale wewnątrz panikuje.

Podskakuje nagle, przerażona, słysząc losowy dźwięk ludzkiego osiedla dochodzący zza okna. Obserwuje badawczo swoje otoczenie. Wystarczy tylko chwila, żeby znów zatopiło swój wzrok w oślepiającym prostokącie.

Wtedy się rzucasz, prosto w cel, prosto w duszę, którą można zamknąć i żywić się jej cierpieniem. Choć na chwilę zapomnieć o bólu.

Tak się zaczyna podróż przez koszmar.

Czujesz ten głód? On nigdy nie ustąpi.

Teraz jednak śpij.

Zapomnij o nim, choć na chwilę.

Dobranoc.

 

 

Grafika użyta dzięki współpracy z: http://krzysztofslachciak.myportfolio.com